Tak staliśmy razem z Maksem przy tym lesie . A po chwili ni z stąd ni zowąd pojawiła się ta cholerna Taiga i podeszła do mnie , złapała mnie za gardło i zaczęła mi grozić . Coś tam zaczęła gadać a ja byłem zdziwiony jakim cudem wróciła na świat żywych , postanowiłem się dowiedzieć i wejrzałem w jej głowę specjalnym czarem który czytał myśli wszystkim w promieniu dziesięciu metrów , to co zobaczyłem w myślach Taigi aż mnie zamurowało , jej ojciec był prawdziwym demonem którego unicestwił mój pradziadek , uznałem że muszę zniszczyć Taigę zanim urośnie w siłę jak jej ojciec , niestety podarował jej kilka nowych mocy ,
Odczytałem także w myślach Maxa że chce się raczej pogodzić , jak Taiga odeszła postanowiłem się z nim pogodzić , ale to postanowiłem że zrobię to jutro , a tymczasem powiedziałem mu :
- Ja już muszę iść do swojego pokoju . Bądź jutro tutaj o tej samej porze , chcę z tobą pogadać . Po tych słowach skierowałem się do swojego pokoju .
- Ok przyjdę , mam nadzieję że tym razem mnie nie zlejesz tak jak zawsze
Jeszcze z oddali powiedziałem mu że nie ma czego się bać i że chcę się pogodzić po powrocie dorwałem swój telefon i postanowiłem zadzwonić do swojego pradziadka bo on jeszcze żyje , wytłumaczyłem mu co zobaczyłem w myślach Taigi , od razu powiedział mi w jaki sposób ją pokonać oraz że wyśle mi nową księgę czarów która do niego należy , oraz ostrzegł mnie żebym używał tych czarów z rozwagą bo mogą doprowadzić do zagłady wszystkiego co żyje . Życzył mi powodzenia i rozłączył się . Po tej rozmowie umyłem się o poszedłem spać , ale przed tym zabezpieczyłem swój pokój przed mocą demonów .
(Max ? ) (tai za jakis czas bedzie do cb :) )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz