niedziela, 11 maja 2014

Od Shane'a c.d Taigi

-Tak się składa, że mimo iż nie jestem do Ciebie pozytywnie nastawiony, to jednak jestem na tyle miły że nie pozwolę byś narobiła sobie kłopotów-powiedziałem.
-jakich kłopotów?-dziewczyna cofnęła się od drzwi.
-przy Twoich drzwiach stał dyrektor-westchnąłem.-Chyba raczej nie chcesz miec z nim na pieńku.
-a co Cię to obchodzi-warknęła ponownie idąc w stronę drzwi. Już chwytała za klamkę.
-a to, że nie chcę byś miała przekichane w tej szkole. bo to za dobrze się nie kończy-odparłem.
-skąd to możesz wiedzieć idioto?
-bo miałem rok temu nieprzyjemną sytuację, a Ty jestes akurat w tej gorszej. Więc jeśli nie chcesz mieć nagany ani nic takiego to musisz zostać, no chyba że chcesz mieć tu przekichane. Twój wybór. Mozesz zostać tu na wolnym łóżku albo korytarz. Wybieraj-położyłem się na swoim łóżku i zacząłem głaskać Kamikadze a kot zaczął mruczeć.

[Taiga?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz