Siedziałam na runach, całkowicie pochłonięta odczytywaniem ich z księgi, nie zwróciłam uwagi, że dosiadł się ktoś do mnie.
Chyba ze starszego rocznika. Bo wszyscy mieliśmy jako pół demony runy.
Chłopak miał długie blond włosy i tatuaż na ręku a w lewym uchu trzy kolczyki
Ciekawa postać.
-czy ja Cię nie kojarzę?-spytał chłopak zagadując mnie.
-nie wiem.-odparłam. Może i go znałam w ziemskim życiu ale tu nie kojarzyłam.
-byłaś może dwa lata temu na koncercie Brick ?-spytał ponownie chłopak.
-Byłam dwa lata temu na pięciu koncertach Brick w jednym roku -odpowiedziałam.
I sobie przypomniałam. Jace. "Basista Brick".
-Jace?-zapytałam nie pewnie.
-tak. ja Cię kojarzę z jakiegoś naszego koncertu-odparł/
-Evie Black-powiedziałam.
-Evie park Brooklyn?
-tak.
-pamiętasz? wymieniliśmy się telefonem, razem z koleżanką przyszłyście bez kartek po podpis, a mi pożyczyli marker-powiedział zachwycony Jace.
-Jace nie zagaduj jej, tylko weź się do roboty-fuknęła na chłopaka nauczycielka.
[Jace?]
School Of Hibrid
środa, 28 maja 2014
wtorek, 27 maja 2014
Od Jace'a
Obudziłem się z myślą, że już dziś wieczorem zagram koncert z moim zespołem, a następnego dnia będę miał wolne.
Ubrałem się w koszulę bez rekawów, i oczywiście jej nie zapinałem, bo było zbyt gorąco.
Zszedłem na dół.
-lecę na próbę i koncert-rzuciłem do ojca, wziąłem klucze od mercedesa i z bratem pojechałem na próbę do zespołu.
Podwiózł mnie, bo wiadomo że nie będę w stanie wracać sam do domu.
Podwiózł mnie, bo wiadomo że nie będę w stanie wracać sam do domu.
W miejscu koncertu gadałem ze znajomymi, jakaś impreza mała.
Poszedłem z kumplem do sklepu po whiskey,
I wracając zauważyłem na ławce pewną dziewczynę...
Ale poszedłem dalej.
Później na koncercie daliśmy czadu, pomijając że Matt zerwał strunę, a ja wylałem piwo na sprzęt.
Po zagraniu jakieś dwie dziewczyny poprosiły mnie o "tatuaż " markerem.
Podpisałem się, a później z jedną wymieniłem numerem.
N ie byłem w trzeźwym stanie.
Tydzień później grałem koncert w innej miejscowości, i też spotkałem ta dziewczynę, mieliśmy wspólnych znajomych. i to był moj ostatni koncert.
Dostałem dziwaczny list, mówiący że jestem jakąś tam istotą i mieszanką.
Kłótnia z rdzicami była nie możliwa.
2 lata później.
Szedłęm na zajęcia z runów. Nawet ciekawe... ale strasznie dziwne...
już 3 rok to miałem, ale zero ogar. może znałem z 5 najpotrzebniejszych runów, ale nic poza tym.
Zamyślony szedłem i potrąciłem ramieniem jakąś dziewczynę.
-przepraszam-powiedziałem i poszedłem dalej.
na lekcjach było nudno.
dosiadłęm się do jakiejś dziewczyny z młodszego roku.
Kojarzyłem ją skądś...
[Evie?]
Od Evie c.d Maxa
-hah. uwaga bo ma szanse-prychnęłam.
-ooo czyżbyś miała kogoś na oku?-zapytał Max.
-może-puściłam oko.-to kiedy są te zawody?-zapytałam
-za tydzień.-odparł.
-że co?? i dopiero teraz mi to mówisz? przecież muszę przećwiczyć wszystkie tricki-zdenerwowałam się, że nie zdążę wszystkiego dobrze zrobic bez ćwiczeń..
[Max?]
-ooo czyżbyś miała kogoś na oku?-zapytał Max.
-może-puściłam oko.-to kiedy są te zawody?-zapytałam
-za tydzień.-odparł.
-że co?? i dopiero teraz mi to mówisz? przecież muszę przećwiczyć wszystkie tricki-zdenerwowałam się, że nie zdążę wszystkiego dobrze zrobic bez ćwiczeń..
[Max?]
Od Max'a - C.D Evie
- To szybko - pośpieszyłem
- Już - zaczęłą szukać zdjęcia w portfelu - Masz
Podała mi je i dołączyłem do formularza
- To idę - powiedziałem
Dotarłem do komisji
- Czego tu szukasz?
- Mam formularz - pomachałem jednemu z chłopaków przed nosem
- Myślałem że powiedziałem ci ostatnim razem wyraźnie że nie masz tu czego szukać
- Tylko zostawię formularz - powiedziałem
- Chcesz dostać trzeci raz?
- Po co się tak unosisz? - zaśmiałem się i pokazałem zdjęcie - Zmieniłem się co? - zapytałem z rozbawieniem
- Kto to? - zapytał zainteresowany spoglądając na zdjęcie
- Uczestnik - powiedziałem - Ale masz marne szanse u niej - dodałem
Wróciłem do Evie i Shane'a
- Już? - zapytali
- Tak, gotowe - powiedziałem - Spodobałaś się jednemu chłopakowi - zaśmiałem się
(Evie?)
- Już - zaczęłą szukać zdjęcia w portfelu - Masz
Podała mi je i dołączyłem do formularza
- To idę - powiedziałem
Dotarłem do komisji
- Czego tu szukasz?
- Mam formularz - pomachałem jednemu z chłopaków przed nosem
- Myślałem że powiedziałem ci ostatnim razem wyraźnie że nie masz tu czego szukać
- Tylko zostawię formularz - powiedziałem
- Chcesz dostać trzeci raz?
- Po co się tak unosisz? - zaśmiałem się i pokazałem zdjęcie - Zmieniłem się co? - zapytałem z rozbawieniem
- Kto to? - zapytał zainteresowany spoglądając na zdjęcie
- Uczestnik - powiedziałem - Ale masz marne szanse u niej - dodałem
Wróciłem do Evie i Shane'a
- Już? - zapytali
- Tak, gotowe - powiedziałem - Spodobałaś się jednemu chłopakowi - zaśmiałem się
(Evie?)
niedziela, 25 maja 2014
Od Evie c.d Taigi
-Jasne-Odparłam.
Poszłyśmy do baru, zamówiłyśmy drinki, sprzedali bez problemu, mimo że nie byłyśmy pełnoletnie, no ale cóż, nie wyglądałyśmy na 15 lat.
Wzięłam drinka Sex on the beach. Taiga coś lżejszego.
Poszłyśmy do stolika.
-całkiem ciekawi ludzie tutaj są, byłam rok temu-powiedziałam do dziewczyny.
-naprawdę?
-tak. Z Shane'em postanowiliśmy pozwiedzać kluby, a mi się spodobał ten. i co jakiś czas tu chodzę.
Przeszła obok nas dziewczyna w niebieskich włosach i czerwonej gotyckiej sukience.
Przeszła obok nas dziewczyna w niebieskich włosach i czerwonej gotyckiej sukience.
-hej Alissa-powiedziałam.
-Evie!-wykrzyknęła i od razu się przyszła przywitać.
-poznajcie się. To Taiga, z klasy a to Alissa, poznana rok temu w Pandemonium-przedstawiłam sobie dziewczyny
[Taiga?]
Od Shane'a c.d Taigi
Po prostu bosko.
Czy oni naprawdę muszą się tak dziwnie zachowywać? Przecież to nie jest nic nadzwyczajnego.
A ja wcale nie zamierzałem być inny niż wcześniej z powodu choroby.
Wyszedłem z ulgą z klasy.
Postanowiłem nie iść na resztę lekcji, bo zacząłem się czuć nieswojo przy tych wszystkich szeptach.
No i co ja poradzę że wszyscy są tacy.
Na godzinnej przerwie w pokoju złapała mnie Evie.
Wpadła jak burza do pokoju z tacą obiadową.
-Przyszłam bo pomyślałam że jesteś głodny, a wiem że nie pójdziesz do wielkiej sali.
-i miałaś rację-powiedziałem z wdzięcznością przyjmując od niej posiłek.
Zjedliśmy w milczeniu.
-Nie wiedziałam że tak zareagują-powiedziała Evie./
-Ja myślałem że zostawią to dla siebie wszyscy nauczyciele albo chociaż że nikomu nie powiedzą.
W tej chwili usłyszałem pukanie.
Weszła Taiga.
[Taiga?]
Czy oni naprawdę muszą się tak dziwnie zachowywać? Przecież to nie jest nic nadzwyczajnego.
A ja wcale nie zamierzałem być inny niż wcześniej z powodu choroby.
Wyszedłem z ulgą z klasy.
Postanowiłem nie iść na resztę lekcji, bo zacząłem się czuć nieswojo przy tych wszystkich szeptach.
No i co ja poradzę że wszyscy są tacy.
Na godzinnej przerwie w pokoju złapała mnie Evie.
Wpadła jak burza do pokoju z tacą obiadową.
-Przyszłam bo pomyślałam że jesteś głodny, a wiem że nie pójdziesz do wielkiej sali.
-i miałaś rację-powiedziałem z wdzięcznością przyjmując od niej posiłek.
Zjedliśmy w milczeniu.
-Nie wiedziałam że tak zareagują-powiedziała Evie./
-Ja myślałem że zostawią to dla siebie wszyscy nauczyciele albo chociaż że nikomu nie powiedzą.
W tej chwili usłyszałem pukanie.
Weszła Taiga.
[Taiga?]
sobota, 24 maja 2014
Od Taigi c.d Shane'a
Wszyscy gapili się na chłopaka i milczeli, nie dziwie się wcześniej nauczycielka mówiła co mu jest i że mamy się zachowywać normalnie, chyba do nich to nie dotarło
- Cisza jak na pogrzebie - powiedziałam do siebie - Możemy skończyć tą lekcje? - zapytałam na cały głos
- Tak, nie denerwuj się - nauczycielka spojrzała na mnie piorunująco - Usiądź - powiedziała do Shane z uśmiechem .. Cud
( Shane? )
- Cisza jak na pogrzebie - powiedziałam do siebie - Możemy skończyć tą lekcje? - zapytałam na cały głos
- Tak, nie denerwuj się - nauczycielka spojrzała na mnie piorunująco - Usiądź - powiedziała do Shane z uśmiechem .. Cud
( Shane? )
Subskrybuj:
Posty (Atom)