Myślałam, że sprytnie uda mi się uciec, ale jednak nie zdążył mnie zatrzymać. Chociaż całkiem dobrze gra na gitarze
- Nie mam podkładu - zaczęłam coś wymyślać
- Masz pełno instrumentów - zaśmiał się - Weź sobie gitarę i śpiewasz
- Uparciuch - mruknęłam i podeszłam do instrumentów biorąc gitarę klasyczną i siadając na stole
- Na to zaczynasz - uśmiechnął się
- Mówił Ci ktoś kiedyś, że jesteś uparty?
- Ty przed chwilą
- A oprócz mnie - pokazałam mu język
- Parę razy się zdarzyło - przyznał, patrząc na mnie wyczekująco, no wiem, że czekał aż zacznę śpiewać, ale nawet nie wiedziałam co by tu zagrać
- Znasz Maroon 5 ? - zapytałam nagle, przypominając sobie jedną piosenkę
- Kto by tego nie znał - zaśmiał się - Ale chyba tego nie zagrasz na gitarze sama - zauważył
- Zobaczymy - uśmiechnęłam się i zaczęłam grać
http://www.youtube.com/watch?v=qraPm7OwtVA
( wiem, że dwie , ale udajmy, że śpiewa sama )
Skończyłam piosenkę i odłożyłam gitarę
- To gdzie idziemy teraz? - zapytałam
( Max? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz