niedziela, 25 maja 2014

Od Shane'a c.d Taigi

Po prostu bosko.
Czy oni naprawdę muszą się tak dziwnie zachowywać? Przecież to nie jest nic nadzwyczajnego.
A ja wcale nie zamierzałem być inny niż wcześniej z powodu choroby.
Wyszedłem z ulgą z klasy.
Postanowiłem nie iść na resztę lekcji, bo zacząłem się czuć nieswojo przy tych wszystkich szeptach.
No i co ja poradzę że wszyscy są tacy.
Na godzinnej przerwie w pokoju złapała mnie Evie.
Wpadła jak burza do pokoju z tacą obiadową.
-Przyszłam bo pomyślałam że jesteś głodny, a wiem że nie pójdziesz do wielkiej sali.
-i miałaś rację-powiedziałem z wdzięcznością przyjmując od niej posiłek.
Zjedliśmy w milczeniu.
-Nie wiedziałam że tak zareagują-powiedziała Evie./
-Ja myślałem że zostawią to dla siebie wszyscy nauczyciele albo chociaż że nikomu nie powiedzą.
W tej chwili usłyszałem pukanie.
Weszła Taiga.

[Taiga?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz