-nie dzięki.-powiedziała-i tak wychodze jutro-dodałem.
-jak chcesz-odparła i wyszla.
Zostałem sam.
Nie miałem co robić, więc wybrałem spanie bo i tak mnie rozbolała głowa.
Wstałem z rana, i mnie wypisała na lekcje.
Więc na nie poszedłem.
W klasie zapanowała dziwna cisza, gdy tylko usiadłem na miejsce.
[Taiga?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz