sobota, 17 maja 2014

Od Taigi - C.D MAx'a


Niezbyt mu wierzyłam, ale nie chciałam też naciskać. W końcu jakby coś się działo to chyba by mi powiedział prawda?
- Okej, możemy iść - skinęłam głową, wstając z pnia
- Przestaniesz się zamartwiać? - zapytał dźgając mnie lekko
- Nie martwię się - pokazałam mu język. Przynajmniej staram się nie martwić - Chodź na tą pizze - chwyciłam go za rękę i ruszyliśmy w stronę pizzeri. Usiedliśmy przy stoliku i czekaliśmy na zamówienie
- Szybko dzisiaj dzień zleciał - odezwał się
- Coś za szybko te dni lecą - przyznałam uśmiechając się lekko, kelnerka przyniosła nam zamówienie - Wiesz, że ma być wycieczka - zaczęłam przypominając sobie ogłoszenie czytane przed zajęciami
- Serio? - zdziwił się
- Mhm, w góry na tydzień - wzięłam kawałek pizzy do ust
- I jedziesz? - zapytał, a ja wzięłam łyk coli
- Szczerze to nie wiem - wzruszyłam ramionami - A ty?

( Max?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz