Spojrzałam na niego lekko zdziwiona i pojechałam w innym kierunku, żeby go nie widzieć i żeby mi nie przeszkadzał. Po jakieś godzinie postanowiłam jechać z powrotem, kiedy nagle mnie wyprzedził
- Idiota - mruknęłam pod nosem
- Słyszałem - zawołał
- I dobrze - krzyknęłam
( Shane ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz