- Możemy iść - oświadczyła
- Tai ty..
- Wiedziałam, beznadziejnie.. - westchnęła - Nie powinnam słuchać tego sierściucha, zaraz się przebiorę, zaczekaj chwilkę
- Nie, nie - zawołałem - Chciałem powiedziesz że wyglądasz.. wyglądasz przepięknie - powiedziałem szczerze z zachwytem
Taiga się lekko uśmiechnęła.
- Idziemy? - zapytałem podając jej ramię
- Mhm - kiwnęła lekko i złapała mnie pod ramię
Po chwili byliśmy już w restauracji. Usiedliśmy przy stoliku i złożyliśmy zamówienie
- Dziękuję że zgodziłaś się wybrać ze mną na kolację - dodałem
- Mówiłam, nagród nie odmawiam - uśmiechnęła się lekko spoglądając na mnie
- Masz bardzo piękne oczy - zacząłem wpatrując się w parę lśniących brązowych oczu
- Już mi to kiedyś chyba mówiłeś
- Nie, wtedy tylko powiedziałem że zatraciłem się w twoim spojrzeniu, to nie to samo - dodałem
Kelner podał nasze zamówienia. Zaczęliśmy powoli jeść, przy okazji rozmawiając.
- Mam coś dla ciebie - powiedziałem wstając od stołu i szukając pudełeczka - Chciałem ci co prawda wcześniej dać ale tak się złożyło
Otworzyłem pudełeczko pokazując naszyjnik.
- Piękny - powiedziała - Ale nie mogę go przyjąć..
- Owszem możesz
- Naprawdę jest piękny ale..
- W takim razie potraktujemy to jak nagrodę, a sama powiedziałaś że nagród się nie odmawia.
Przeszedłem z tyłu niej by zapiąć naszyjnik. Pięknie w nim wyglądała
- Dziękuję - powiedziała
Porozmawialiśmy jeszcze przez kilka minut. Na dworze zrobiło się już zupełnie ciemno. Tylko księżyc i gwiazdy jasno śiwecił
- Masz ochotę na spacer po parku? - zapytałem po chwili
(Taiga?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz