Siedziałam na runach, całkowicie pochłonięta odczytywaniem ich z księgi, nie zwróciłam uwagi, że dosiadł się ktoś do mnie.
Chyba ze starszego rocznika. Bo wszyscy mieliśmy jako pół demony runy.
Chłopak miał długie blond włosy i tatuaż na ręku a w lewym uchu trzy kolczyki
Ciekawa postać.
-czy ja Cię nie kojarzę?-spytał chłopak zagadując mnie.
-nie wiem.-odparłam. Może i go znałam w ziemskim życiu ale tu nie kojarzyłam.
-byłaś może dwa lata temu na koncercie Brick ?-spytał ponownie chłopak.
-Byłam dwa lata temu na pięciu koncertach Brick w jednym roku -odpowiedziałam.
I sobie przypomniałam. Jace. "Basista Brick".
-Jace?-zapytałam nie pewnie.
-tak. ja Cię kojarzę z jakiegoś naszego koncertu-odparł/
-Evie Black-powiedziałam.
-Evie park Brooklyn?
-tak.
-pamiętasz? wymieniliśmy się telefonem, razem z koleżanką przyszłyście bez kartek po podpis, a mi pożyczyli marker-powiedział zachwycony Jace.
-Jace nie zagaduj jej, tylko weź się do roboty-fuknęła na chłopaka nauczycielka.
[Jace?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz