środa, 14 maja 2014

Od Shane'a c.d Taigi

-dziś jakoś nic nie umiem. Ta burza rozstroiła moje szare komórki-powiedziałem do drzewiastej.
-ja się uczyłam ale nie wiem jak pójdzie-odparła dziewczyna.
Przerwała nam nauczycielka.
-wyjmijcie coś do pisania, kartkówka-powiedziała sorka.
wszyscy się naszykowali a ona podyktowała pytania.
Napisałem tylko w graffiti moje imię i nazwisko i oddałem kartkę.
Nagle zaczęło mi się kręcić w głowie.
Nie wiem czym to zostało spowodowane.
Zakłuło mnie w piersi.
Sorka Blanca od razu to zauważyła.
-Niech ktoś zaprowadzi Shane'a do skrzydła szpitalnego-zakomenderowała.
Z miejsca od razu zerwała się Evie.
-ja mu pomogę -odparła.
Poszedłem z nią do skrzydła.
Tam mnie zostawiła pod opieką "piguły.".
Położyłem się na łóżku i od razu straciłem przytomność.
Gdy się ocknąłem, ściemniało się już, koło łóżka zauważyłem ciemną postać.

[Taiga?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz