poniedziałek, 12 maja 2014
Od Taigi - C.D Max'a
Zastanowiła mnie jego odpowiedź, zawsze starałam się odgonić od siebie miłość, po prostu bałam się zaufać ludziom, bałam się kolejnej krzywdy i rozczarowania.
- Max - zacząłem
- Tak ? - spojrzał na mnie, objęłam go i nie puszczałam, chyba tak będzie łatwiej mi mówić ... Tak zdecydowanie będzie mi łatwiej - Lubię spędzać z tobą czas, rozśmieszasz mnie, ale staram się to ukrywać i nawet przy Tobie umiem się wygadać, ale boje się znowu kogoś pokochać - zacisnęłam ręce na jego koszulce - Nie wykluczam faktu, że nawet teraz w tej chwili jestem w Tobie zakochana, jednak wolę się upewnić, mieć pewność . - puściłam go - Nie musisz jeszcze iść... A tego dnia nie chce zapominać - uśmiechnęłam się minimalnie
- Dobrze, ogarnę się i przyjdę - powiedział wychodząc, wzięłam zeszyt na kolana i zaczęłam coś notować . Po kilku minutach usłyszałam pukanie
- Proszę - powiedziałam
Wszedł Max, rozmawialiśmy o polowaniach, naszej rasie, śmiesznych przeżyciach, dzisiaj staraliśmy się chyba omijać złych tematów i tematu miłości, przynajmniej ja to tak odbierałam
- Raz miałam strasznie śmieszną sytuację - powiedziałam śmiejąc się - Wyszłyśmy z koleżanką na miasto, jednak jak wracałyśmy brama była już zamknięta, my byłyśmy lekko podpite, ale i tak zadecydowałyśmy, że przejdziemy, ja przeskoczyłam, a moja koleżanka powiesiła się na płocie - zaczęliśmy się śmiać- Nawet nie wiesz jak mnie wyzywała, że stoję i się śmieje
Po tym zeszliśmy na kolację i wróciliśmy do pokoju, zaczynałam się robić senna. Max coś gadał i starałam się go słuchać, ale w pewnym momencie odleciałam opierając się o niego
( Max ? )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz