Poszłyśmy do miasta.
Weszłyśmy do baru mlecznego i zamówiłyśmy shake'i. Wzięłam czekoladowego.
Usiadłyśmy przy wolnym stoliku w kawiarence.
-Długo znasz Shane'a?-spytałam nagle.
-Od niedawna-odparła-a co?
-no bo tak jakoś spytałam. nie chce nic mówić, ale on na Ciebie patrzy inaczej niż na innych.-powiedziałąm mieszając słomką w shake'u
[Taiga?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz