wtorek, 13 maja 2014

Od Max'a - C.D Taigi

- Tak, możemy iść - zgodziłem się - Ale..
- Tak? - spytała zrezygnowana
-  Powiedz w końcu czego się boisz - zapytałem
- Nie..
- Tai? - spojrzałem na nią wyczekująco
- Ale ty pierwszy - zastrzegła
- Już mówiłem, niczego się nie boję
- Daj spokój, każdy się czegoś boi..
- No dobra, ale jest tego trochę - dodałem
- Mam czas -  stwierdziła
- Więc po pierwsze nie przepadam za  wysokościami
- Lęk wysokości? - zaśmiała się
- Paniczny - dodałem z uśmiechem - No..może nie tak bardzo
- To wszystko?
- Jest jeszcze lęk w którym boję się że kogoś stracę. Mówiłem ci już o nim jak opowiadałem ci swoją dość idiotyczną historię. To najgorszy z moich lęków - podsumowałem - I jest jeszcze jeden, choć sam nie wiem jak go określić. Odczuwam zawsze jakieś dziwne uczucie kiedy wchodzę do domu.
- Boisz się ojca? - zapytała spoglądając na mnie
- To nie to - pokręciłem głową - Sam nie wiem co to dokładnie jest, nie pamiętam
- Dziwne - stwierdziła
- A ty czego się boisz? - zapytałem z ciekawością - Jak odpowiesz to pójdziemy na pizze i na lody
(Taiga?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz