poniedziałek, 12 maja 2014

Od Taigi c.d Shane'a


Gdy chłopak wyszedł zajęłam się swoimi sprawami. Los chciał, że akurat wyszłam na dwór, kiedy spotkałam grupkę wilków ich głupie komentarze zaczęły mnie wnerwiać, więc wdałam się w małą bójkę, lekko mi krwawiła ręką, więc postanowiłam iść do higienistki, niestety walka została nie rozstrzygnięta, więc będę musiała ich dorwać później, jak na złość nie było jej w pokoju, u siebie nie miałam żadnych bandaży, poszłam jeszcze do kilka osób w tym nauczycieli . W końcu niechętnie poszłam do Shane'a, ostatnio miał całą apteczkę. Otworzył mi drzwi
- Masz apteczkę ? - zapytałam na wejściu
- Mam - spojrzał na mnie zdziwiony i na moją ręką
- Mała sprzeczka z wilkami - wyjaśniłam krótko - Pożyczysz mi bandaż? Jak na złość nikogo nie ma , a nie chce mi się tak z tym chodzić - powiedziałam wyczekująco

( Shane ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz