Zastanowiłam się chwile
- Właściwie to nie ... Chyba nie - wzruszyłam ramionami - Ze mną o tym nie gada i bardzo się cieszę - zaśmiałam się
- Szczęściara, mnie takie wkurzanie działa na nerwy - przyznała
- Idziemy na miasto na jakiegoś shake'a? - zapytałam
- Jasne, możemy iść - kiwnęła głową dziewczyna i ruszyłyśmy w stronę miasta
( Evie ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz