poniedziałek, 5 maja 2014

Od Taigi c.d Shane'a


Nawet nie wiem kiedy usnęłam, nikt mi nie przeszkadzał, spokój i cisza, jak można było się nie zrelaksować. Zdziwiła mnie reakcja idioty, nie sądziłam, że jest w stanie mi pomóc i to tym razem przez moją głupotę, no nawet nie zauważyłam kiedy zaczęło robić się ciemno .
- Poczekaj - krzyknęłam za nim i dogoniłam go
- Co ? -zapytał odwracając się
- Przepraszam i dziękuje - odpowiedziałam niezbyt przyjemnie, takie słowa ledwo mi przez gardło przechodzą. - Nie będę Ci już więcej zawracać głowy - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju, nie lubię być wylewna, ale nie będę go dręczyć, tak jakby był zwykłym uczniem, to wszystko. Poszłam pod prysznic i wyłożyłam się na łóżku, po czym zasnęłam, ze swoimi codziennymi koszmarami, zaczynam się do tego przyzwyczajać. Rano jak gdyby nigdy nic poszłam na lekcje, na tej lekcji siedziałam w ławce z Shanem, nie odzywałam się i nie zwracałam na niego uwagi, po prostu notowałam do zeszytu. Skoro mam być znośna to lepiej, nie zaczynać rozmowy bo wtedy skończy się na krzykach , co jakiś czas przewróciłam kartkę w książce, żeby wiedzieć o czym mówi nauczyciel

( Shane ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz