Poszłam do swojego pokoju, gdy usłyszałam miauczenie , spojrzałam przez okno, na dachu siedział mały czarny kot , nie mogłam się powstrzymać, żeby do niego nie iść . Przyłożyłam drabinę i chciałam wejść, kiedy źle tupnęłam i poleciałam na ziemię
- Idiota ! - warknęłam - Tam jest kot !
- Co ? - zdziwił się
- Kot, mały kot taki z czterema łapkami i ogonkiem - przewróciłam oczami . Wstając z ziemi . Chłopak spojrzał na dach po czym wziął kota
- Takie trudne ? - przewrócił oczami ,pobiegłam na górę i po chwili byłam już w pokoju, biorąc od niego kota, który od razu zaczął się przytulać
- Jaki tyś słodki - powiedziałam do niego z uśmiechem - Chcesz ze mną zostać hmm ? - zacząłem go miziać, nie zwracając uwagi na nic co się dzieje - Będziesz ze mną mieszkać tak ? Nazwiemy się Furia - powiedziałam z uśmiechem powoli wychodząc z pomieszczenia, zupełnie zajęta kotem, od małego je kochałam
( Shane ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz