poniedziałek, 5 maja 2014

Od Shane'a c.d Taigi

Drzewiasta nieźle huknęła z tej drabiny. ale w końcu chciała kota.
Podałem jej go a ona wyszła nie zwracając uwagi co jest pod jej nogami bo była zbyt zajęta kotem.
I proszę... Siniak gotowy. Taiga przewróciła się nad podstawie od teleskopu a kot jej uciekł po drabinie w dół.
-chyba jednak ten kot Cię nie chce-powiedziałem obojętnym tonem
-Ty to się nawet nie odzywaj-warknęła
-jasne. ale żeby nie było na mnie. To Ty nie patrzysz pod nogi-odparłem i wyszedłem po drabinie i poszedłem do pokoju  bo jutro zaczynałem od jazdy konnej.
Wszedłem do pokoju a drzwi były otwarte. A na moim łóżku na górze zobaczyłem... małego czarnego kotka który uciekł drzewiastej.
-hej kocie. co Ty tu robisz? wiem że drzewiasta jest wredna ale to tylko dla mnie. Ty jesteś bezpieczny. na ogon cię nie nadepnie-powiedziałem do kota a ten fuknął.-no dobra, upuściła Cię ale nie patrzy pod nogi.
Kot zaczął mruczeć. położyłem się na łóżku a kot ułożył się przy mojej głowie i zasnąłem.
Gdy rano się obudziłem kot siedział na parapecie.
-kamikadze złaź z parapetu-powiedziałem do kota a on o dziwo się posłuchał.
Oddam go Taidze bo chyba polubiła kota.
zapukałem do jej drzwi i zostawiłem kota w pudełku kartonowym, ale nie zamknietym. dołączyłem karteczkę.

Siema drzewiasta,
Twój kot nie wiem jakim cudem znalazł się w moim pokoju.
Chyba zdaje się że nie bardzo Cię polubił i ci uciekł.
Daję Ci go bys mnie nie posądzała o kradzież kota.
Na imię furia reaguje jak furia.
Radzę zmienić jeśli nie chcesz być udrapana.
a jeśli chcesz wiedziec jak się wyładowywałem to zastanów się czemu nie noszę krótkiego rękawa.
Pozdrawiam.

ps: starałem się być miły w liście.

Wróciłem do siebie i zacząłem ogarniać na lekcje

[Taiga?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz