-Pogięło cie!?-powiedziałam prawie krzycząc
-Coś mnie ominęło?-zapytał niczego nieświadomy Thane.
-Długo jesteś z tą całą Anabelle?-zapytał wskazując ggłową na mnie
-Isabelle-chrząknęłam jednocześnie poprawiając aroganta
-Nie ważne. Długo?-zwrócił się do Thane'a
-Wcale z nia ni jestem-zaprzeczył
-Jasne-burknął pod nosem Max
-Do jasnej ch*lery! Będziesz się ze mną kłócił czy uwierzysz mi na słowo. Bo osobiście mogę zapewnić,że nie jesteśmy razem. A tak na marginesie. Na jakiej podstawie wywnioskowałeś domniemany fakt,iż jestem z Thane'm?-zapytałam uderzając w Max'a falą irytacji
Max?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz