wtorek, 6 maja 2014

Od Taigi - C.D Max'a



Prawdziwy dziwak, zmienia swoje zachowanie tak nagle, dobrze, że nie ma zamiaru nikomu tego powiedzieć. Sama też bym się nie umiała wygadać, nie lubię gadać komuś o swoich sprawach, a co dopiero o sprawach innych. Szybko zasnęłam, zresztą co się dziwić, dzień był strasznie męczący dla mnie, zwłaszcza spotkanie w wodą. Duży brązowy pokój, strasznie ładny umeblowany, podobał mi się. Dwoje ludzi, nie znałam ich, rozmawiali ze sobą
- Nie może tutaj być
- Wiem, że nie - odpowiedziała kobieta, patrząc na mnie z politowaniem - Nie mamy innego wyjścia... Widziałam nagle jej uśmiech, jakby w jednej chwili zmieniła się o 180 stopni , za to ten mężczyzna, miał pioruny w oczach ... Wyglądały znajomo i to bardzo. Nagle byłam w białym pokoju, nie podobał mi się, był straszny, bez niczego, chciałam stamtąd wybiec, ale coś mnie zatrzymywało pewnie moja ciekawość. Zostałam ubrana w białą sukienkę i tak po prostu wypchnięta z domu, było południe z uśmiechem poszłam do losu . Bo co tam złego może się stać ? Kolejny mężczyzna , tym razem inny, również nie znajomy, dlaczego jest tam do ch*lery tyle nieznajomych ludzi. Idę dalej, mała czarna dziewczynka w białej sukience, zabawny widok. W jednej chwili zrobiło się ciemno, chciałam wracać, ale się zgubiłam. I wtedy pojawił się wilk, ten sam co zawsze. Zaczęłam biec jak w każdym śnie, znowu miałam czerwone plamy, ale skąd ?! Rzucił się na mnie, chciałam się obudzić . Do ch*lery obudź się ! Nie śpij! Ja chce do rzeczywistości ! Nie mogłam , wielki wilk, z białymi kłami wisiał nade mną . Jednak nie płakałam ? Nie odczuwałam strachu, pomimo iż na mnie warczał, był wkurzony, widziałam to, więc dlaczego mnie jeszcze nie zagryzł ? Kim on jest ?! Zaczęłam się wiercić i w końcu się obudziłam. Nie dlatego, że chciałam, ale dlatego, że spadłam z łóżka. Jak fajnie , leżał rozłożony na moim łóżku , jeszcze czego ! Nie dość, że przez głupi sen, nie wiem o niczym, to jeszcze mi łóżko zajmuję, które jest moje !
- Złaź ! - nakazałam zaspanym głosem , nic zero ruchu - Max nie żartuje ! - zaczęłam go pchać, ani drgnął . Spał jak zabity, spojrzałam na zegar dochodziła 5, nie mówcie mi , że to koniec mojego snu ! Zmęczona poszłam do łazienki, nie miałam szans, żeby go przepchać, ani żeby obudzić . Odpuściłam sobie walkę. Stałam pod prysznicem i próbowałam się do końca obudzić . Dzisiaj sobota, cały dzień wolny. Po godzinie wyszłam z łazienki ubrana, a ten dalej spał. No ludzie i gdzie tu sprawiedliwość ? Wzięłam kawałek kartki i długopis " Pościel łóżko i posprzątaj po sobie, na poduszce chce widzieć świeże jabłko, co dalej to się zobaczy . Tai " Postawiłam kartkę na szafce i wyszłam . Poszłam od razu do biblioteki, w końcu są tak jakieś książki o wilkach. Chodziłam po regałach , miałam już jakieś 10 książek, postawiłam je na stół i zaczęłam przeglądać. W końcu trafiłam na coś ciekawego , było zdjęcie wilka, podobnego jak w moim śnie i jak tego co spotkałam w lesie " Wilk-czarodziej . Szarawy kolor i wielkość niedźwiedzia, oznacza o starym już wieku . Jednak oznacza to, że jest on doświadczony. Posiada wiele mocy [...] Jedną z mocy jest wnikanie do snów ( więcej na stronie 220 ) - Zatkało mnie czyli może to nie przypadek , od razu przewertowałam kartki i zaczęłam czytać " Wnikanie w sny to stare zaklęcie, może ukazać przyszłość lub przeszłość, informuje też o zamiarach wilka. Jeśli widzisz często tego samego wilka, może to oznaczać , że wchodzi podświadomie w twoje sny, jednak nie może tobą manipulować "
- Fanie - mruknęłam pod nosem, jakiś stary wilk co noc włamuję mi się do głowy, żeby mącić mi w snach . Wypożyczyłam książkę i wróciłam do siebie była już 9 godzina - No bez przesady, wstawaj - walnęłam go książką
- Ałaaaa- mruknął zaspany - Co mnie budzisz ? - mruknął zasłaniając się moją poduszką
- Ta pościel ma iść do prania! - warknęłam - Wstawaj ty leniu , zostawiłam Ci list, ale widzę, że zdążyłam przyjść. Wstawaj i sprzątaj po sobie - położyłam książkę na biurko
- Co tam masz ? - zapytał siadając na łóżku, to coś czuło się jak u siebie. Normalnie ręce opadają.
- Nie ważne - schowałam jednak książkę do szafki - To nie jest zabawne, masz wstać - nakazałam
- Niee - mruknął kładąc się
- Jak zabić wilka ? - zapytałam nagle , patrząc w jego stronę , wstał gwałtownie i spojrzał na mnie zdziwiony
- Po co Ci to wiedzieć ?- zapytał od razu
- Może czasem musiałabym się obronić ? - wzruszyłam ramionami, tak w planach miałam zabicie tego starego dziada - Mówisz mi czy nie?
- Da się je zabić srebrem - powiedział niepewnie - Nie rób głupich rzeczy ... - kontynuował swą wypowiedź jednak go nie słuchałam. Srebro ... Hmm musiałabym gdzieś kupić jakiś nóż , tak to by było najlepsze
- Kiedy mam Cię znowu pokonać ? - zapytałam
- Tym razem ja Cię pokonam -zastrzegł - Po obiedzie ? - zapytał
- Okej - machnęłam ręką - Jednak jak Cię już pokonam , mam inną nagrodę dla siebie. Przez 12 godziny nie podchodzisz do mnie, nawet na kilometr - powiedziałam ze złośliwym uśmiechem, wiedziałam, że zaczął coś podejrzewać, a jeśli wszystko ma pójść gładko jego nie może być w okolicy, inaczej by mi przeszkodził i z całego mojego planu by nic nie zostało, a tak ze spokojem zabije wilka i nikt nawet nie będzie zadawał mi pytań

( Max ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz