niedziela, 4 maja 2014

Od Taigi - C.D Max'a


Nie mogłam się powstrzymać, żeby się nie śmiać, tak po prostu na środku korytarza wybuchnęłam śmiechem. Przegrał, choć liczyłam na coś więcej, a tu proszę mocny tylko w słowach
- Jejku na prawdę - udałam przestraszoną i dźgnęłam go - Jednak jesteś dosyć miękki - znowu zaczęłam się śmiać wchodząc do klasy i zajmując swoje miejsce. No proszę siedzi przede mną, jego mina zabijała, no jak mogłam się nie śmiać. Wyrwałam kawałek karteczki i napisałam " Przegrałeś i znowu przegrasz " rzuciłam mu na ławkę , nie zdążył jednak odpisać bo zadzwonił dzwonek
- Wiesz, że sama się o to prosisz - powiedział , gdy wychodziliśmy z klasy
- Jeszcze jakbym się bała - westchnęłam teatralnie
- Powinnaś - ostrzegł mnie
- Zakład, że znowu będziesz leżeć ? - zakpiłam
- Chcesz się ze mną zakładać ? - zaśmiał się
- Tak, jak wygram jesteś moim chłopcem na posyłki przez całe 24 godziny -uśmiechnęłam się wrednie
- A jak ja wygram ? - zapytał zaciekawiony
- Ale to się nie stanie - zaśmiałam się - Wymyśl coś, spotkamy się jutro po lekcjach w sali
- Dlaczego po lekcjach ? - zapytał chyba zaskoczony
- Wtedy będę mogła Cię uderzyć na serio i nie przejmować się nauczycielem - wyjaśniłam z szatańskim uśmiechem i wróciłam do siebie do pokoju. Skoro tak szło mu dzisiaj to zwycięstwo mam praktycznie murowane. Resztę dnia spędziłam normalnie, jak zawsze wyszłam na dwór na deskę , zrobiłam lekcje. Na lekcjach oczywiście dogryzałam Maxowi, ten nie był mi dłużny. Po lekcjach czekałam pod salą
- Wymyśliłeś sobie " nagrodę " ? - zapytałam z czystej ciekawości co wymyślił, w końcu moja wygrana jest chyba pewna, hahaa już widzę jak do niego przyjdę o 3 nad ranem i wygodnie do sklepu no coś pięknego

( Max ?  )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz