Dlaczego mam iść z nim ? Sama chciałam załatwić swoje sprawy to nie, muszę iść z nim, ale on ma jedynie broń którą mogę tego kundla zabić więc nic nie zrobię.
- Tak jak ostatnio, bez zasad - ustawiłam się i po chwili uderzyłam jako pierwsza... Obronił?! A...Ale jak
- Zaskoczona- zaśmiał się
- Ani trochę - udałam obojętność i dalej walczyliśmy, wydałam kilka ciosów , z których tylko jeden był trafny, no nie ja mu nie mam zamiaru usługiwać ! ... No nie wieże leże na ziemi , a ten kretyn, trzyma mnie mocno i wykręca rękę
- Przegrałaś ! - zawołał uradowany
- Dobra, okej puszczaj mnie ! - warknęłam
Wstał ze swoim uśmiechem, ciekawe również o co mu chodziło wcześniej, mniejsza
- Dobra wygrałeś - powiedziałam niechętnie wstając - Ale zapomnij, że Ci posprzątam pokój - ostrzegłam od razu i ruszyłam w stronę wyjścia
- A ty gdzie ?! - zawołał za mną
- Idę wziąć prysznic i się przebrać - przewróciłam oczami - Przyjdę do Ciebie za jakąś godzinę, pokażesz mi ten cały kryształ
( Max ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz