poniedziałek, 5 maja 2014
Od Taigi - C.D Max'a
Co za kretyn, jest noc, woda jest lodowata, a ja jestem w samej piżamie i bluzie . Wyciągnął rękę i co teraz myśli, że tak grzecznie wyjdę ? Ha jego niedoczekanie, bez zastanowienia chwyciłam go za rękę i pociągnęłam do wody
- I co miło ? - zadrwiłam , jeszcze go podtapiając - Powinnam Cię teraz udusić - warknęłam zła , wychodząc z wody , ściągnęłam bluzę i wykręciłam z niej wodę
- Zimno Ci ? - zapytał wychodząc
- Nie wiesz, trzęsę się z przyjemności - rzuciłam , chciałam go uderzyć w twarz, ale mi się odsunął , wiesz na razie dostał w ramię
- Co tam ostro ? - zaśmiał się
- Nie wkurzaj mnie ! - warknęłam
- Też jestem mokry więc nie wiem o co Ci chodzi
- Miałeś mi służyć przez 24 godziny !
Nagle zza drzew wyłoniła się czwórka jakiś chłopaków. Max od razu zrobił się jakiś inny ... Ale on jest dziwny, więc to nic nowego
- Jeszcze żyjesz ? - zaśmiali się do niego
- Marny z Ciebie łowca - odpowiedział tym samym
- A ty kim jesteś ? - zwrócił się do mnie podejrzliwie
- A co Cię to ? - zapytałam obojętnie
- To , że chcemy go zabić ! -warknął
- Czekaj to ja wam pomogę - powiedziałam z uśmiechem . No co ? W końcu taka okazja nie zdarza się codziennie
- A ty po czyjej jesteś stronie ? - zapytał patrząc na mnie
- Po tej która chce Cię zabić - wzruszyłam ramionami i zaciągnęłam nosem wykrzywiając się - Chociaż dzisiaj zrobię wyjątek , nie lubię psów - powiedziałam niechętnie
- Kogo nazywasz psem ! - warknął na mnie
- Dobra w takim razie nie lubię kundli , lepiej ? - zapytałam z ironią - Zabijajcie go ... Na za kilka godzin, na razie jest DALEJ - wyróżniłam to słowo patrząc na niego groźnie - Moim służącym - złapałam go za bluzkę ciągnąc w stronę akademika - Idziemy ! Zimno mi - nakazałam
- Żartujesz sobie ze mnie ?- coś jakby nagle mnie zatrzymało - Nigdzie się nie ruszacie
- A przywalić Ci tak, że stracisz płodność ?! - zagroziłam wkurzona. Była noc, byłam przemoczona i było mi zimno, serio chcesz mnie wkurzać ?
( Max ? Tobie się jeszcze oberwie )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz