Pomylona laska pomyślałem. Odłożyłem ołówek i się przeciągnąłem. Nadchodził weekend więc skończę jutro wieczorem pracę.
W piątek w szkole w sumie nic nadzwyczajnego. te same zajęcia.
Wróciłem zmęczony do pokoju.
Postanowiłem wyjść wieczorem do
Holly Hills na jedno piwo korzenne.
Poszedłem sam bo nie chciało mi się nikogo zabierać.
Zamówiłem napój i usiadłem przy stoliku.
Z daleka zobaczyłem że w barze jest też drzewiasta, ale dość dziwnie się zachowywała.
Pewnie się upiła.
Zamyśliłem się i po jakiejś chwili usłyszałem jak ktoś siada obok.
-Ja Cię znam-powiedziała.
-Serio? Ja nie wiem kim jestem-odparłem. Upiła się.
-Nie bądź taki.-powiedziała.-Jedno piwo korzenne-zawołała do kelnera.
On już niósł moje.
Wypiłem połowę i odstawiłem.
Rok temu robili lepsze.
-Wstajemy i idziemy-zdecydowałem.
-Ja zostaję-powiedziała jak dziecko.
Przewróciłem oczami.
W tym stanie nie będzie stawiać oporu. Wziąłem ją na ręce i skierowałem się w stronę drzwi.
-zostaw mnie-waliła mnie pięściami w pierś ale ja tylko westchnąłem.
Majaczyła mi że ma gadającego kota ktory zmienia się w nietoperza.
I zasnęła.
Zobaczyłem że przy wieży, wejściu do części dla takich jak Taiga, stoi dyrektor.
Więc skierowałem się do mnie i położyłem na łóżku którego nikt nie zajmował.
Rano będzie miała niezły kac pomyslalem.
[Taiga?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz