Kur.. przyje... mi w nos , postanowiłem temu hu...i się odegrać jutro , a tymczasem jeszcze raz sprawdziłem czy mam wszystkie bagaże se sobą , całe szczęście nikt nie widział mojego zajścia z Maksem , i mogłem na nim spokojnie się zemścić . Tymczasem skierowałem się do mojego pokoju i zacząłem rozpakowywać swoje rzeczy , ogólnie to spodobało mi się tutaj . Rozpakowałem się z moich torb , oraz jeszcze umyłem się po podróży jaką przebyłem , po umyciu poszedłem jeszcze coś zjeść i poszedłem spać....
Kolejny dzień
Dzień był piękny . Pomyślałem że to pogoda w sam raz żeby odegrać się Maksowi . Mam nadzieje że moje lekcje samoobrony i kun-kfu na coś się zdadzą .
Po umyciu się i zjedzeniu śniadania poszedłem pod las obok szkoły bo coś maks mówił żebym tamtędy nie chodził bo on tam może być . Po przejściu kilkunastu kilometrów , spotkałem tego durnia . Podbiegłem do niego i bez żadnego ostrzeżenia dostał porządnego kopniaka w plecy tak że sobie całą mordę uwalił w błocie . Zdziwiony podniósł się i zaczął się spać i drzeć :
-O to ty !!!! mówiłem ci że masz się do mnie nie zbliżać bo oberwiesz !!!
- Tak ? a kto teraz oberwał ?
- Ja ale zaraz ci się odegram !! krzyknął maks i rzucił się na mnie , oczywiście odparłem jego wszystkie ciosy i dostał kopniaka w swoją brudna już gębę .
- No wstawaj !!! krzyknąłem do niego .
On podniósł się i znowu zaczął mnie atakować . Ja postanowiłem się tylko bronić , bo bym go chyba zabił , ale po jakimś czasie stało się to nudne , wymierzyłem 2 precyzyjne strzały i miał maks podbite oczy , oczywiście nie poddał się , a ja postanowiłem zakończyć to , dostał kopniaka z obrotu , i stracił przytomność, a ja się zmyłem w lesie i zostawiłem go .
(maks ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz