środa, 7 maja 2014
Od Taigi Cd. Thane'a
Na początku nie wiedziałam o co chodzi, jednak po chwili wiedziałam już kto mnie atakuje , co za tchórz nie umie wyjść i walczyć ze mną wręcz! Jaki tchórz i dzieciak. Usiadłam na kamień, fak miałam złamał mi nogę, nie nie zostawię tak tego. Zdrową nogą tupnęłam o ziemię, która się rozstąpiła, a ja zeszłam do piekieł . No co w końcu diabeł ze mnie nie ? Wyleczyli mnie w kilka minut, po czym przeniosłam się do jego pokoju
- Co ty tu robisz ? - zdziwił się moim widokiem
- Co zaskoczony ? - zaśmiałam się, jako iż miał w rękawie czary to dotknęłam jego głowy i przenieśliśmy się do piekieł , gdzie moje szanse były o wiele większe , a jego moc ... Wyparowała. Spojrzał na mnie przerażony
- Gdzie my jesteśmy ? - zapytał w końcu
- Jak to gdzie ? - rozejrzałam się - W piekle , diabłem jestem nie - zaśmiałam się - Tutaj twoja moc nie działa, nie ładnie atakować z zaskoczenia - chwyciłam go za szyję i przycisnęłam do ściany . Zaczął się dusić - Jestem baaaardzo mściwa , także teraz czeka Cię kara - uśmiechnęłam się złośliwie i zagwizdałam , zza rogu wybiegł cerber trzygłowy pies
- C...Co to ? - zapytał zaskoczony
- Mój puszek - zaśmiałam się - Puszek bierz go - rzuciłam chłopaka pod łapy psa - Tylko go nie zjedz - powiedziałam i przeniosłam się do jego pokoju , usiadłam na krześle i odczekałam godzinę bawiąc się telefonem , po czym go przywołałam, był cały poobdzierany i pogryziony.
- Jesteś chora !- wydarł się na mnie, a ja spokojnie wstałam
- Nie zaczynaj ze mną - powiedziałam poważnie i stanęłam za nim - I jeszcze jedno - kopnęłam go w nogę z całej siły, która się złamała - To za moją nogę, teraz jesteśmy kwita - zaśmiałam się wrednie i wyszłam, idąc do swojego pokoju. Niestety nikomu nie popuszczę.
( Thane ? Max ? )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz