niedziela, 4 maja 2014

Od Taigi c.d Shane'a

Jak ja mu zaraz walnę , to z tych schodów spadnie ! Co za idiota . Spojrzałam na swój plan lekcji , lekcje ze śpiewu, to nawet dobrze. Co mu do tego co robię na lekcjach, wolę się uczyć sama, zresztą jak można się uczyć o roślinach nie mogąc ich dotknąć, powąchać zobaczyć na żywe oczy ? Muszę przestać sobie zaprzątać tym głowę .
Akurat z dzwonkiem weszłam do sali muzycznej , była całkiem fajna.
- Taiga Minist ? - zapytał nauczyciel
- Tak - kiwnęłam głową
- Usiądź z boku , wyjaśnię zasady, a potem każdy pokaże co umie - odpowiedział z uśmiechem . Usiadłam z boku i słuchałam, czego to możemy , a czego nie. Sala jest do naszej dyspozycji jedynie do godziny 19, potem jest zamykana i nikt nie ma tu wstępu, trochę do kitu, ale trudno. Każdy musiał wybrać jakiś instrument i zaśpiewać jakąś piosenkę, jako iż przyszłam ostatnia, miałam śpiewać na końcu . Zadzwonił dzwonek , jak miło. Chciałam wyjść , kiedy nauczyciel mnie zatrzymał.
- Muszę Cię wysłuchać - powiedział , dając mi znak, że mam wybrać instrument, najchętniej wzięłam bym perkusję , ale tradycyjna gitara też mi wystarczy . Wzięłam usiadłam na stole i grałam , śpiewając piosenkę , którą dał mi nauczyciel, nie moje gusta, ale jak mus to mus
- Wykorzystamy twój głos - zaśmiał się - Jesteś wolna - machnął na mnie ręką zapisując coś . Odłożyłam instrument i wyszłam z klasy
- No proszę , śpiewasz - zza drzwiami stał pan idiota
- Nie twój interes - mruknęłam i spojrzałam na plan algebra... Szkoda tylko, że nie podali klasy, może szczęściem tam trafię . Ruszyłam po schodach patrząc na każde drzwi

( Shane ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz