czwartek, 8 maja 2014
Od Taigi - C.D Max'a
Zdziwiła mnie reakcja jego ojca i jego również, nie sądziłam, że ma aż takie złe relacje, a mówił, że są lepsze. Chyba wolałam nie wiedzieć. Spojrzałam na ogród, a zwłaszcza na drzewo, jednak zaczął mnie popędzać.
- Idę - powiedziałam jedynie i dogoniłam go, nie chciałam pytać o nic, po co ? Po co mam się mieszać w jego rodzinne sprawy ? Żeby mnie wyzwał, albo wymyślił jakieś zadanie którego nie ogarnę - Jak go przywołamy ? - zapytałam nagle
- To ty tego nie wiesz? - zapytał zaskoczony
- Jeszcze nie - wzruszyłam ramionami - Myślałam, że sam przybiegnie tak jak za pierwszym razem
- Czyli liczymy na szczęście ?
-A masz inny pomysł ? - zapytałam
- Nie - wzruszył ramionami
- No właśnie - odpowiedziałam
Poszliśmy do lasu, błądząc po nim chwilę , nigdzie go nie było
- Może wrócimy jutro ? - zapytał znudzony , rozejrzałam się po lesie
- Zgoda - westchnęłam i zaczęłam się cofać, kiedy mnie cofnął - Co? - spojrzałam na niego lekko zła
- Nasza zguba - zaśmiał się , spojrzałam na krzaki , siedział tam wilk , a po chwili wyszedł zza nich
- W końcu - uśmiechnęłam się złowieszczo
Nagle zaczął się zmieniać w człowieka
- Poczekaj .. Taigo - powiedział starszy mężczyzna
- Słucham ?!- wydusiłam z siebie - Skąd ty mnie do ch*lery znasz ?! Kim jesteś !? Dlaczego mnie dręczysz ?
- Schowaj ten rubin - zaśmiał się - Wujka zaatakujesz ?
- Ja nie mam rodziny - warknęłam rzucając się na niego. Zatrzymał mnie i złapał za ręce
- Posłuchaj mnie - zrobił barierę w okół nas , którą widziałam , Max próbował się się dostać, ale nie mógł przekroczyć tarczy - Jestem bratem twojego taty ! On żyje, czego nie mogę powiedzieć o twojej mamie. - dotknął mojego czoła, wszystko zobaczyłam, tak jakbym wszystko widziała zboku . Tylko dlaczego ?
- Tai ?! - zawołał Max
- Wiem, że mi nie ufasz i masz wiele pytań, ale nie chce Ci zrobić krzywdy - puścił mnie i przemienił się w wieka po czym uciekł. Stałam tam tak i nie wiedziałam o co chodzi
- Okej? - podszedł do mnie, wszystko słyszał , jak miło
- Tak - pokręciłam głową - Idziemy, czy nie ? - zapytałam obojętnie, chociaż w głowię miałam mętlik , nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć. Skoro mam ojca, który żyje to dlaczego mnie zostawił, dlaczego moja matka nie żyje ? Dlaczego obydwoje mnie zostawili ? Za dużo pytań, za dużo wrażeń jak na jeden dzień.
- Jesteś pewna ?
- Jestem !- warknęłam - Dalej chodź - powiedziałam ciszej - Jeszcze niczego ode mnie nie chcesz ? - zapytałam zaskoczona, żeby ominąć to co przed chwilą miało miejsce
( Max ? )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz