niedziela, 4 maja 2014

Od Taigi - C.D Max'a


Kręciłam się na łóżku, znowu prześladowały mnie ch*lerne koszmary. Byłam w lesie, a raczej parku ... A może to był jednak las ? Nie wiem , uciekałam, przed czymś dużym , nie był to niedźwiedź był za szybki, widziałam siebie małą dziewczynkę w białej sukience poplamionej krwią. Nie wiem dlaczego uciekałam, zawsze uciekam, nie mogę się zatrzymać i zobaczyć co to jest bo strach mi na to nie pozwala. Jednak już miałam się obejrzeć, kiedy to coś na mnie skoczyło. Tym czymś był wilk, ogromny szary wilk z ciemnymi oczami. Obudziłam się, siadając na łóżku i oddychając płytko. Kiedy te sny się skończą !? Siedziałam na łóżku jakiś czas, zerknęłam na budzik. 5 rano , już nie usnę . Powolnym krokiem poszłam do łazienki, dalej nie wiem co ten sen ma oznaczać, nic takiego nie pamiętam z dzieciństwa, nigdy nie miałam bliższego kontaktu z wilkami, nawet psa w życiu nie miałam własnego. Ogarnęłam się w łazience i wyszłam na dwór, chłodny wiatr rozwiał mi włosy , udałam się w las, gdybym tylko wiedziała co to wszystko oznacza . Siedziałam na drzewie widząc całą sytuację, a mi to na wstępie powiedzieli, że mam nie ruszać ludzi ! A krew zwierzęca była ohydna, jedynie pumy były dobre, ale na nie musiałam mieć cały dzień , żeby chociaż jakąś znaleźć. Miałam lekcje później, więc usiadłam na drzewie patrząc w niebo. Po kilkunastu minutach ruszyłam w stronę szkoły , a raczej swojego pokoju zabierając torbę i idąc na lekcje , na przerwie obiadowej zatrzymał mnie chłopak z lasu
- Słuchaj nie mów nikomu to co widziałaś tam - zaczął , po co miałabym to mówić ? Przecież to nie moja sprawa
- Nie wtrącam się w sprawy innych - powiedziałam jedynie i wzięłam jabłko idąc przed siebie, kolejne lekcje minęły jakoś w miarę . Poszłam do siebie i odrobiłam to co było zadane , rzuciłam torbę i wyszłam na dwór. Zobaczyłam Max'a idącego w stronę lasu , poszłam w nieco innym kierunku . Szłam pewnie , nie zwracając uwagi na nic, tak też wpadłam na chłopaka, aż tak skręciłam z drogi ?
- Sory - mruknęłam i go wyminęłam
- Spoko - powiedział i chyba gadał coś jeszcze, ale byłam już za daleko żeby go słyszeć . Nagle poczułam , że ktoś mnie obserwuje , spojrzałam we wszystkie strony i oniemiałam. Wilk ten sam co w moim śnie , duży szary wilk z ciemnymi oczami, jak wyciągnięty z mojej głowy.Może to tylko moja wyobraźnia, może tego nie ma ? Zaczął warczeć i iść w moim kierunku taki ch*j to jest prawdziwe ! Stałam jak sparaliżowana , co ja miałam teraz zrobić, zaczęłam biec , słyszałam jak biegnie za mną , czułam się jak ta mała dziewczynka w białej sukience . Wskoczyłam na drzewo , tylko to mi przyszło do głowy
- Kim ty jesteś ?! - warknęłam z drzewa , wow mój geniusz gadam do wilka , kręcił się wokół drzewa - Nie ruszę się z tond ! Będziesz musiał kiedyś odejść ! - mówię jak o nim , a może to ona ... Zresztą teraz to nie jest ważne . Co za bezczelność położył się obok drzewa. Wyciągnęłam telefon zero zasięgu ,siedzę na drzewie a zasięgu nie ma to jakieś żarty czy co ? - Hej ! - zaczęłam się drzeć licząc na szczęście - No kurde musi tu ktoś być

( Max ? Pomożesz Tai z nieznanym wilkiem ?  )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz