czwartek, 8 maja 2014

Od Max'a - C.D Taigi

Spojrzałem się na nią. Była zdenerwowana, nie chciałem już o nic więcej jej pytać. Wzruszyłem ramionami.
- W zasadzie już mam - powiedziałem - Ty jaką byś nagrodę wybrała?
- Byś się nie zbliżał do mnie przez 12 godzin - powiedziała
- To ja wręcz przeciwnie - zaśmiałem się - Masz wytrzymać ze mną całe 3 dni
- Co?! - spojrzała się na mnie wściekłym spojrzeniem - Nie ma mowy - pokręciła głową
- Przypominam że ja wygrałem, a co do sprzątania...
- Nie, nie będę twoją służącą - powiedziała twardo
- I wcale nie musisz nią być - dodałem - Chcę tylko lekko cię podenerwować - zaśmiałem się
- Nie przeżyję tego.. - westchnęła
- Oj.. nie będzie tak źle - zapewniłem
- Racja, będzie 100 razy gorzej
Wróciliśmy do akademii. Taiga ruszyła w stronę swojego pokoju, a ja za nią.
- To do zobaczenia jutro rano - powiedziała
- Nie, zakład już się zaczął
- Nie będę spała w twoim brudnym pokoju - zaprotestowała
- Czyli dziś nocujemy u ciebie - zaśmiałem się - Ja zajmuję łóżko
- Ani mi się waż - krzyknęła i zaczęła biec po schodach przeskakując po dwa stopnie
Gdy dotarłem do pokoju Taiga leżała na całym łóżku
- Sprytnie - przyznałem siadając  na krawędzi łóżka przepychając ją - Ja tutaj śpię
- Nigdy nie będę spała na podłodze
- Masz jeszcze fotel lub drugą połowę łóżka
- Niedoczekanie! - zawołała i wstała idąc do łazienki - Idę się przebrać, tobie też to radzę jeśli chcesz przebywać w tym pokoju
Wybiegłem z pokoju by wrócić przed nią. Przebrałem się w czyste ubranie i wróciłem do pokoju. Taiga leżała już w łóżku okryta kołdrą.
- To moje łóżko - zaprotestowałem
Podszedłem bliżej i zobaczyłem że przez środek łóżka przebiega mur z poduszek, koców i kołdry
- Ostrzegam cię, jeśli przekroczysz tą granicę -zginiesz - zawołała i zamknęła oczy
- Ja śpię bardzo spokojnie - powiedziałem - Mam nadzieję że to ty nie będziesz się rozpychać
Położyłem się po drugiej stronie odwracając się do niej plecami
- Dobranoc - powiedziałem i również zamknąłem oczy. Szybko zasnąłem. Byłem zmęczony i miałem ochotę się wyspać lecz Taiga mi na to nie pozwalała. Kilka razy oberwałem od niej łokciem. Przebudziłem się właśnie i ujrzałem że śpi oparta głową o moje ramie
- Oby tylko się nie przebudziła bo mnie zabije - pomyślałem przepychając ją  szybko na drugą stronę
Wyglądała tak niewinnie, ale ja wiedziałem że pod tą maską kryje się prawdziwy diabeł.  Po kilku kolejnych ciosach od Taigi postanowiłem wstać. Z nią się nie da wytrzymać - pomyślałem idąc do małej lodóweczki po lód aby przyłożyć sobie do podbitego oka. Usiadłem w fotelu i do rana tak siedziałem przyglądając się co jakiś czas Taidze. Szybko nastał ranek. Zegar wskazywał godzinę siódmą.
- Już wstałeś? - zapytała przeciągając się i ziewając
-  Chętnie bym się przespał - przyznałem
- Spałeś całą noc, strasznie chrapałeś
- To ty chrapałaś - powiedziałem zmęczony - I przespałem zaledwie cztery godziny
Podniosła się z łóżka i podeszła do okna. Odsłoniła zasłonki wpuszczając trochę światła do pokoju
- Znów się biłeś z Thane? - spojrzała się na mnie
- Nie uwierzysz -powiedziałem - Właśnie stoczyłem z tobą walkę o granice łóżka, lecz ty mnie znokautowałaś - powiedziałem  odsłaniając sine oko
- Nie żartuj - powiedziała - Muszę przyznać że się wyspałam, następnym razem nie wychodź w nocy bić się z chłopakami, strasznie wyglądasz
- Naprawdę? - westchnąłem  kręcąc głową z niedowierzaniem - Stwierdziłem że od dzisiaj śpię na podłodze
- Dlaczego? - zapytała zdziwiona
- Łóżko jest dla mnie zbyt .. okrutne, przypomina ring - zaśmiałem się - Wolę jednak spokojną podłogę - przyznałem
- Jak sobie chcesz - zaśmiała się i poszła do łazienki
- Idę do sklepu - zawołałem za nią - Może chociaż dzisiaj zjem śniadanie - pomyślałem wychodząc z pokoju.
(Taiga? XD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz